14. Festiwal Media i Sztuka dobiegł końca
Miał być festiwal na Rynku Miejskim i przez kilka godzin rzeczywiście nim był. Potem pogoda przeniosła rozmowy z darłowskiej Starówki do Kina „Bajka”. Nie zmieniło to jednak tematu tegorocznej edycji. Przez trzy dni w Darłowie rozmawiano o świecie, który coraz trudniej opisać jednym słowem i jeszcze trudniej zrozumieć z perspektywy jednego kryzysu. Czternasta edycja Festiwalu Media i Sztuka odbyła się od 2 do 4 lipca pod hasłem „Reportaż i świat”.
Tegoroczny festiwal miał być zwrotem w kierunku centrum miasta. Po latach wydarzeń organizowanych głównie w Darłówku, rozmowy, koncerty i spotkania miały wyjść na Rynek Miejski. Tak też rozpoczął się czwartek. Na placu przed ratuszem odbyła się inauguracja, spotkanie z Andrzejem Poczobutem, koncert Elżbiety Adamiak z zespołem i Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Koszalińskiej pod dyrekcją Tadeusza Wicherka oraz spektakl darłowskiego Teatru Antrakt „Wszyscy jesteśmy nienormalni”.
Piątkowy i sobotni program przeniesiono do Kina „Bajka”. Decyzję wymusiły warunki atmosferyczne. W praktyce festiwal zmienił scenografię, ale nie program. Zamiast otwartego rynku były kinowa sala, foyer, kolejki przed wejściem i rozmowy przenoszące się poza scenę. Właśnie w „Bajce” odbyła się większość tegorocznych spotkań.
Program 14. edycji opierał się na reportażu, literaturze i rozmowie o współczesności. Do Darłowa przyjechali między innymi Tetiana Kolesnychenko, Tomasz Stawiszyński, Mikołaj Grynberg, prof. Antoni Dudek, Eliza Kącka, Tomasz Lipiński i Stefan Szczepłek. Osobnym punktem była debata „W świecie polikryzysu. Jak chronić wspólnotę, klimat i fakty?”, w której udział wzięli Tetiana Kolesnychenko, Magdalena Rigamonti, Justyna Sobolewska i Cezary Łazarewicz, a rozmowę prowadziła Martyna Słowik. Wojna, klimat, dezinformacja i kryzys zaufania nie były tu oddzielnymi tematami. Punktem wyjścia była ich wzajemna zależność i pytanie o to, jak w takiej rzeczywistości chronić wspólnotę oraz znaczenie faktów.
Jednym z najbardziej aktualnych wątków były relacje z Ukrainy. Tetiana Kolesnychenko opowiadała o kraju widzianym z perspektywy dziennikarki pracującej w czasie wojny. Spotkaniu towarzyszyła wirtualna wystawa fotografii Macieja Stanika. Z kolei dokument Konrada Szołajskiego „Plac zabaw Putina” poprzedziła rozmowa z reżyserem. Film dopełniał festiwalową opowieść o mechanizmach współczesnej Rosji i świecie, w którym informacja stała się jednym z narzędzi politycznego wpływu.
Festiwal nie zamknął się jednak wyłącznie w sprawach wojny i polityki. Mikołaj Grynberg mówił o osobistych zapiskach i doświadczeniu granicznym, Eliza Kącka o książce „Wczoraj byłaś zła na zielono”, Antoni Dudek o historii i teraźniejszości, Tomasz Stawiszyński o swoich książkach i współczesnych sporach, a Stefan Szczepłek o futbolu jako części polskiej historii społecznej. Tomasz Lipiński pojawił się najpierw jako rozmówca Cezarego Łazarewicza, a później jako muzyk zamykający festiwal koncertem „Wiatr wieje nareszcie”.
Piątkowy program uzupełniły „Wakacje z Wyprawomaniakiem”. Adam Cieplak rozmawiał z Dariuszem Berndtem, Agnieszką Jakowicz i Tadeuszem Sakowskim o różnych sposobach podróżowania, od namiotu i roweru po jacht i kamper. Przez trzy dni działało także plenerowe studio Radia Koszalin, a Księgarnia Nadmorska umożliwiała spotkania czytelników z autorami już po zejściu ze sceny.
Najbardziej darłowski wymiar miał jednak finał tegorocznej edycji. Falę Festiwalu Media i Sztuka otrzymał Tomasz Keler, fotograf od lat związany z festiwalem i ludźmi przy nim pracujących. To jego zdjęcia tworzyły przez kolejne lata wizualną pamięć festiwalu. Fotografował ludzi na scenie i publiczność, oficjalne punkty programu i chwile pomiędzy nimi. W tym roku jego fotografie trafiły do holu Kina „Bajka”, gdzie wystawę można oglądać do 13 lipca. W sobotni wieczór człowiek, który przez lata pozostawał po drugiej stronie aparatu, sam znalazł się w centrum festiwalowej opowieści.
Czternasta edycja była również sprawdzianem dla nowej formuły wydarzenia. Zwrot na Starówkę miał zbliżyć festiwal do codziennego rytmu miasta. Pogoda sprawiła, że ten plan udało się zrealizować tylko pierwszego dnia, ale sama zmiana lokalizacji pokazała coś istotnego. Media i Sztuka nie są już wydarzeniem przypisanym do jednej sceny. Przez czternaście edycji festiwal zbudował własną publiczność i własny sposób rozmowy, oparty na bezpośrednim spotkaniu dziennikarzy, pisarzy, artystów i odbiorców.
Organizatorami Festiwalu Media i Sztuka były Miasto Darłowo oraz Darłowski Ośrodek Kultury im. Leopolda Tyrmanda. Wydarzenie zostało dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
Za rok Festiwal Media i Sztuka będzie miał swoją piętnastą edycję. Czternaście dotychczasowych zostawiło już w Darłowie własne archiwum: rozmowy, nagrania, książki z autografami i tysiące fotografii. Wśród nich są zdjęcia Tomasza Kelera. Tegoroczna Fala sprawiła, że do historii festiwalu dołączył także kadr, w którym to fotograf znalazł się przed obiektywem.
