Przedmowa

Arkadiusz Klimowicz

300 lat temu władze Prus zlikwidowały samorządową autonomię miasta Darłowa. Z kolei rok 1945 otworzył nową kartę w dziejach miasta - ta data była wyjątkowa. Dlaczego? Bo po 637 latach te ziemie wróciły do Polski, a trzeba przypomnieć, że ostatnim władcą Królestwa Polskiego, któremu podlegała Ziemia Darłowska był Władysław Łokietek. 75 lat polskiego Darłowa chcemy świętować więc w sposób szczególny, tym bardziej, że 30 lat temu odrodził się na nowo polski samorząd. Polacy odzyskali realny wpływ na to, co dzieje się w ich Małych Ojczyznach. Dla nas to kolejna ważna rocznica, którą chcemy uczcić. Jednym z najważniejszych dni dla Darłowa jest 7 marca - Święto Osadników Ziemi Darłowskiej. Tego dnia, 75 lat temu do Darłowa po walkach pod Bukowem Morskim wkroczyła Armia Czerwona i zdobyła miasto oraz jego nadmorską dzielnicę - Darłówko. Od tego czasu Darłowo na stałe wróciło do Polski a do miasta zaczęli przybywać pierwsi polscy osadnicy i pionierzy.

Ostatnie 75 lat z perspektywy wieków to okres niezbyt długi, ale jakże ważny , nie tylko dla nas, ale także następnych pokoleń. Czas powojenny to okres dynamicznego rozwoju miasta, jego transformacji z miasta rybacko-rolniczego na znany w całej Polsce kurort turystyczny.

Darłowscy Pionierzy przybyli na te ziemie z różnych terenów Polski. I chociaż ich domostwa na początku osiedlenia pełne były trosk materialnych i egzystencjalnych, to nigdy w nich nie zabrakło miłości i dbałości, nie tylko o członków najbliższej rodzinny, ale także o zjeżdżających tu pobratymców z centralnej części kraju, z Wilna, z Lwowa, czy z Wielkopolski. Liczną grupę stanowili również mieszkańcy Kujaw. Historia pierwszych powojennych lat to oczywiście nazwiska, które wymieniamy dziś z dumą. Pierwszy powojenny burmistrz Darłowa - Stanisław Dulewicz, pierwszy proboszcz parafii franciszkańskiej Ojciec Damian Tyniecki, pierwszy polski lekarz medycyny Józef Mucha, legendarny kierownik muzeum Aleksander Tarnowski.

Groby pionierów po latach spędzonych w Darłowie stały się fundamentami, na których opiera się teraz trzecie i czwarte pokolenie obecnych mieszkańców. Dzisiaj wsłuchujemy się w ich wspomnienia i wyjątkowe opowieści o budowaniu polskości naszego miasta. Wszystko po to, by jeszcze lepiej zrozumieć jego historię, budować pamięć o naszych przodkach i czerpiąc z ich doświadczenia planować rozwój w kolejnych latach.

Dziś satysfakcją napawa mnie fakt, że darłowiacy – i starsi, i młodzi - z dumą przyznają się do swojej darłowskiej tożsamości. Być darłowiakiem – to brzmi dumnie.

Arkadiusz Klimowicz - Burmistrz Darłowa

Minione 7 dekad...

Jubileusz darłowskich Franciszkanów

Obchody rocznicowe

Powrót do góry